Szukają codziennie jak przystało na tefałenowskie media by znależć chociaż jedną więcej osobe, która niezgadzała by sie i miała odmienne zdanie co do powstania zespołu Macierewicza w celu wyjaśnienia - u c z c i w e g o - katastrofy Smoleńskiej.
Nie uda sie tym szubrawcom platformerskim mediom co zamiast pomagać i wspólne dzialać na korzyść Polski i wszystkich Polaków to tylko potrafią mataczyć, zakłamywać i jak njbardziej zzaciemniać dojście do prawdy,bo ta prokuratorska, czyli czy ta rządowa - polska czy ta rosyjska wcale nie musi być prawdziwa. Jestem pewny ze p. Macierewicz i jego zespoł nie ugnie się i krok po kroku dotrze do prawdy czego Mu z całego serca życzę. A, wszystkim tym
- i n n y m - również Polakom proponuje by przynajmniej nie
przeszkadzali!!!!!!!!!!!!
Zachęcam do krótkiego artykułu;poczytaj:
CZY KTOŚ PRZEŻYŁ MOMENT KATASTROFY?
http://niezalezna.pl/article/show/id/37006
NOCNA ZMIANA ANNO DOMINI 2010
Dlaczego media milczą na temat 18 rocznicy zamachu stanu, jaki się dokonał w nocy
Obalenie pierwszego rządu III Rzeczpospolitej Jana Olszewskiego, który jako pierwszy odważył się zrobić porządek z agentami bezpieki i WSI.Czy przejmowanie i próby zawłaszczania najważniejszych funkcji w państwie, przez B. Komorowskiego ( p.o. prezydenta) po katastrofie smoleńskiej oraz oddanie przez D. Tuska śledztwa w ręce Rosjan nie ma znamion zamachu stanu?
Dlaczego telewizja publiczna milczy?Gdzie podziała się misja przypominania historii i ważnych dla narodu faktów? Młodym ludziom polecam kliknięcie na hasło w internecie www. nocna zmiana ( obejrzyjcie film video) warto ! Wielu aktorów tamtych wydarzeń, gra swoje życiowe niechlubne role ; w roli głównej Lech Wałęsa sterowany przez kapciowego Mieczysława Wachowskiego, jest też Donald Tusk dający swoją twarz i akceptację zamachu, jest Waldemar Pawlak wystraszony rolą, jaką mu wyznaczono i kilku innych znanych statystów tego haniebnego wydarzenia.
http://www.kalejdoskop.salon24.pl/
Kaja Bogomilska: Czy rząd PiS zajmował się przeciwdziałaniem skutkom powodzi?
Grażyna Gęsicka: Oczywiście. W sierpniu 2007 roku rząd Jarosława Kaczyńskiego przygotował listę strategicznych inwestycji, które miały być finansowane ze środków unijnych. Umieściliśmy na niej wiele projektów przeciwpowodziowych, w tym projekt dla środkowej Wisły o wartości 200 mln euro. Chroniłby on tereny z obszaru pięciu województw. Przewidywaliśmy obwałowywanie od Koszyc do Płocka, jego umocnienie i naprawę. Była też zaplanowana naprawa zbiornika na Nysie Kłodzkiej, który co prawda jeszcze funkcjonuje, ale dno mu się rozchodzi. Jeśli to się stanie -kilkumetrowa fala wody zaleje Nysę.
K.B.: Co się stało z tymi projektami?
G.G.: Zostały skreślone przez rząd PO. Była to jedna z pierwszych decyzji, którą nowa minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska podjęła po objęciu stanowiska. Bez wahania odrzuciła wszystkie projekty przeciwpowodziowe dla województwa podkarpackiego w tym budowę istotnego dla zarządzania przeciwpowodziowego zbiornika Kąty-Myscowa na Wisłoce. Nie jestem specjalistką od powodzi. Wiem tylko, że stale wylewa Wisła i Wisłoka. Gdyby te projekty zostały przyjęte, powodzi na pewno nie udałoby się zapobiec, ale skutki katastrofy byłyby o wiele mniej bolesne.
K.B.: Dlaczego te projekty zostały skreślone?
G.G.: To jest pytanie, które wszyscy sobie zadają i na które nie sposób odpowiedzieć. Może jest to w ogóle kwestia różnicy w podejściu do rządzenia. My uznaliśmy, że skoro mamy od Unii ogromne środki, które w inny sposób nie byłyby osiągalne, to trzeba użyć je na projekty niezbędne dla bezpieczeństwa publicznego, w tym na zabezpieczenie przeciwpowodziowe, zbiorniki retencyjne i tym podobne. Rząd właśnie od tego jest. Musi zabezpieczać potrzeby społeczne. Pani minister Bieńkowska rozumie to chyba inaczej. My, uznając te projekty za strategiczne, chcieliśmy realizować je bez konkursów. Elżbieta Bieńkowska wszystkie pieniądze chciałaby dzielić w trybie konkursu, bo to znakomicie usprawiedliwia urzędnika. A przecież to rząd dysponuje pieniędzmi i odpowiada za bezpieczeństwo ludzi.
K.B.: A może te konkursy były jednak konieczne?
G.G.: Jak pani sobie to wyobraża? Czy przeprowadzić konkurs na to, gdzie postawić zbiornik, a gdzie nie? Byłby to konkurs na to, jakie tereny będą zalane, a jakie nie. To niehumanitarne. Podobnie nierozsądne byłyby konkursy na to, które autostrady budować, które lotniska. To rząd musi określić strategię transportową państwa, a jeżeli władze samorządowe chcą zbudować własne drogi czy lotniska, muszą same znaleźć środki.
K.B.: A może projekty nie były odpowiednio przygotowane?
G.G.: Tego właśnie pretekstu użyła minister Bieńkowska, wykreślając je z listy 1 lutego 2008 r. Przyjmijmy, że nawet tak było. Co w takim wypadku powinien zrobić rząd? Zrezygnować z budowy instalacji przeciwpowodziowych czy opracować dokumentację i zrealizować projekty? Przedstawiciele rządu mówią, że przygotowanie takiego projektu trwa ok. 2 lat. Gdyby więc projekty realizowano, właśnie teraz byłyby gotowe do prac technicznych.
K.B.: Ostatnio jednak przywrócono jakiś projekt dotyczący regulacji Wisłoki.
G.G.: Tak, dotyczący pierwszego etapu tej regulacji, wart 20 mln euro. Skreślono zaś środki na inwestycje chroniące przed powodziami na Podkarpaciu warte ok. 400 mln euro, w tym zbiornik Kąty-Myscowa. Na drugi dzień po tych decyzjach, mój były zastępca Władysław Ortyl (obecnie senator PiS) zwołał konferencję prasową, na której ostrzegał przed skutkami zaniechań inwestycji w przypadku powodzi. I właśnie dzisiaj, niemal dokładnie w rok później, doświadczamy jej na własnej skórze.
Po wysłuchaniu konferencji prasowej z Rosji na temat katastrofy Smoleńskiej..., qrwa! sorki, ale pozostawie to bez komentarza. Wzamian pozwoliłem sobie umieścić troszeczke poezji;
autor poniżej,
Ballada moherów dla Jarosława Kaczynskiego.
Ta Polska zawsze coś wyczynia
oddałeś jej najlepsze lata,
a ona, w zimnej mgle Katynia,
przyszła by Ci odebrać brata.
Ty, choć to boli, służysz nadal
krajowej solidarnej Sprawie
Niech Cię przekona ta ballada:
sam być nie musisz, Jarosławie.
Zachowaj spokój, kiedy wkoło
widzisz szyderców znane twarze,
gdy cię opluwa na wesoło
pochlebstwem upojony starzec.
Gdy Wajda wojnę nam wydaje,
przy celebrytów pustej wrzawie,
jedna reakcja ci zostaje:
wzrusz ramionami, Jarosławie.
Pomyśl, że nie chcą już Polacy
w codziennym znoju po to tyrać,
by owoc ich rzetelnej pracy
miał tuczyć Zdzicha albo Mira.
I niech nurt naszych dziejów płynie
w Poznaniu, Gdańsku i Warszawie,
a nie w Brukseli czy Berlinie.
Pamiętaj o tym, Jarosławie.
Bądź solidarny, wspólnie z nami,
z nienarodzonych ziomków losem.
Oni nie mogą mówić sami
Twój głos niech stanie się ich głosem.
Polska r o d z i n ą stoi władza,
zamiast ciemiężyć ją w ustawie,
niechaj rodzicom nie przeszkadza.
Dopilnuj tego, Jarosławie.
PRZESŁANIE:
Obejrzyj się, spójrz, jak nas wielu,
już na Krakowskim jesteś prawie
A kiedy dotrzesz sam do celu,
pamiętaj o nas, Jarosławie.
http://fronda.pl/henryk_krzyzanowski/blog/ballada_moherow_dla_jaroslawa_kaczynskiego
...i jeszcze to, w hołdzie Lechowi Kaczynskiemu
Honorowy Komitet Poparcia dla prezydentury Bronisława Komorowskiego wypadł okropnie, wręcz kompromitująco.
"Neutralni"- tak o sobie mówią- autorytety dzisiaj i nie tylko pokazali jak można prowadzić kampanię w brutalny wprost odrażający i żenujący sposób. 'Wykształciuchy' i 'matołki' pokazali swe oblicze, prawdziwe twarze Platformy w stylu Palikota czy Niesiołowskiego, prawdziwi artyści...
Nawet specjaliści od PR-u w TFN,oceniając cały ten występ powiedzieli ,ze moze zaszkodzić w notowaniach. Oby tak porządnie zaszkodził.
Naprawde, impreza jak w bardzo tanim kabarecie, nic tylko wygwizdać i obrzucić byle czym,m a s a k r a!!!!!!!!
Ja, cieszyłem się, nawet bardzo z wystąpień tych nawiedzonych z komitetu poparcia dla Bronisława K. Mam nadzieję iż wytrwają w tym stylu, a Polacy odpowiednio potraktują ich za to przy urnach.
Oto pare 'zacnych' wypowiedzi;
""Charyzmę zbyt często mają psychopaci. Więc brońmy Bronka. Naszego. Normalnego" - takimi słowami zakończył swój wiersz satyryk Marek Majewski,"
"Władysław Bartoszewski sugerował, że Jarosław Kaczyński ma doświadczenie tylko w hodowaniu zwierząt futerkowych, w przeciwieństwie do Komorowskiego, który jest ojcem pięciorga dzieci."
"Andrzej Wajda wprost mówił o "wojnie domowej" i "walce o wszystko". Cytował także biskupa przemyskiego, który, zdaniem Wajdy, żałował, że w Katyniu nie spadł samolot rządowy, ale 7 kwietnia. - A właśnie 7 kwietnia ja z panem premierem leciałem do Katynia - przypomniał Andrzej Wajda."
http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3225726,aktualnosc.html
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Myśle że z grzeczności, a być może przyjdzie na to czas później...?
Apropo wizyty Miedwiediewa w Polsce jakoś Komorowski nie był tak śmiały i wylewny, czyż by miał na to wpływ sam tow. Jaruzelski, który doradzał jak się ma zachować?
Oj, biedna ta Polska.